Droga do prawdziwego dialogu jeszcze daleka. Dlaczego tak uważam, pisałem we wcześniejszych postach. Ale właśnie jestem po lekturze dyskusji ze strony Forum Żydów Polski i jestem głęboko poruszony. A więc są środowiska żydowskie gotowe do prawdziwego dialogu.
Rozmowa o której mówię jest tu -> http://fzp.net.pl/spot12.html
Gorąco polecam.
Jeżeli czytają mnie uczestnicy omawianej przeze mnie dyskusji to chcę im powiedzieć kilka rzeczy. Szanuję was za odwagę. Nie mam złudzeń, że wasza szczerość nie zostanie wykorzystana przez prymitywnych ksenofobów i krzykaczy z obu stron. Jedni wykorzystają to jako ostateczne potwierdzenie, że wszystkiemu winni są Żydzi, drudzy uznają, że zaraza antysemityzmu jest tak wszechobecna, że dotyka samych Żydów. Ale jestem przekonany, że jeżeli kiedyś dojdzie do prawdziwego pojednania polsko-żydowskiego to właśnie dzięki takim jak Wy. To dzięki takim jak Wy ludzie wyrzekną się antysemickich stereotypów nie dlatego, że ich głośne wypowiadanie jest karane w Polsce medialną nagonką a potem śmiercią w życiu publicznym. Ludzie wyrzekną się antysemickich stereotypów ponieważ tacy jak Wy będą dla nich niezbitym dowodem, że te stereotypy są po prostu niesprawiedliwe.
Życzę dalszej odwagi i wytrwałości.
A pozostałych jeszcze raz zachęcam do lektury.



Pozwolę sobie u Pana zacytować mój komentarz z końcówki dyskusji jaka teraz toczyła się na naszym blogu:
"@ marta.luter
Tu nie chodzi jedynie o temat Żydów w UB, ale w tworzeniu komunizmu jako takiego oraz budowanie róznych aparatów komunistycznego terroru. Oczywiście jego częścią było UB. Temat Żydów w UB dość skutecznie zatruwa stosunki polsko-żydowskie, a częściowo jest znakomitym pretekstem dla tych, którzy na dyskusję o różnych "polskich" grzechach popełnionych wobec Żydów walą jak cepem: Wolińska, Morel, Morel, Wolińska. Osobiście zgadzam się z poglądem, że to co wielu Żydów usiłuje bagatelizować (bo nie jest to dla nich temat ważny)dla wielu Polaków bagatelą nie jest. Pomijam fakt, że uciekanie od tematu udziału wielu Żydów w komunizmie z jednoczesnym rozpamiętywaniem udziału wielu Polaków w gnębieniu Żydów stwarza asymetrię rozmowy, a ponadto jest intelektualnie nieuczciwe, miałkie i nie sprzyjające porozumieniu. Jedna z naszych redakcyjnych koleżanek określiła to w prywatnej rozmowie tak: "[wielu ludzi]...oczekuje zrozumienia, na które sami nie potrafią się zdobyć. Chcą coś dostać, ale nie chcą dać nic w zamian." - celna konkluzja, prawda?
Ja osobiście uważam, że po 89' w Polsce dokonał się prawdziwy przełom w postrzeganiu spraw o jakich mówimy i proces dojrzewania Polaków do świadomości, że nie wszystko w naszej polskiej historii było takie, jak byśmy tego chcieli. Odnoszę także wrażenie, że w sprawie "dokonania rachunku sumienia" Polacy jako zbiorowość są o krok do przodu przed Żydami - oczywiście piszę to BARDZO generalizując.
Sprawy te nie są proste, ale jeśli ich w końcu ni e powyjaśniamy, to będą się one ciągnęły w nieskończoność.
Przepraszam, że nie rozwijam swojej wypowiedzi, ale już jestem zmęczony dwudniową "turą" odpowiadania na komentarze.
cis
FORUM ŻYDÓW POLSKICH 54 1073 | 25.10.2010 21:47"